Pierwszym punktem programu było lotnisko Ławica w Poznaniu. Dzieciaki mogły zajrzeć tam, gdzie zwykli pasażerowie nie mają wstępu:

do sortowni bagaży,

do lotniskowej straży pożarnej,

i w wiele zakamarków, które na co dzień są ukryte przed podróżnymi.
Emocji było co niemiara — oczy świeciły się wszystkim!
Potem przenieśliśmy się do Muzeum Poznańskiej Pyry, gdzie humor i dobra zabawa mieszały się z zapachem pysznych potraw


Dzieci wyszły stamtąd uśmiechnięte od ucha do ucha. A w drodze powrotnej… wiadomo! Wpadliśmy do ulubionej restauracji dzieci, żeby uzupełnić energię po całym dniu wrażeń